It wasn’t a rock. It was a rock lobster

2010-12-26 3:34

Drogie dzieci. Tak się składa, że od jakiegoś czasu nie rozmawialiśmy. To nie to, że nie było o czym. Zwyczajnie nie miałem ochoty z wami gadać. Może różne human vomity odbierały mi mowę? Może zmęczyła mnie formuła wypierdalania flaków na lewą stronę i czekanie, kto tym razem wkurwi mnie krótkowzrocznym komentarzem? Być może zamknąłem się w swoim i jej świecie, żeby złapać w końcu oddech. I pokiziać się za wszystkie czasy.

Ale chęć, by wam popierdolić, stale narastała. Starałem się ją zwalczać, częściowo z braku zasobów czasowych, częściowo z przekory. Jednak furor poeticus zaczął kipieć, a ostatnio lekko śmierdzieć.  Także coś z tym postanowiłem zrobić i, zasadniczo, oto jestem.

Ostatnio przypomniałem sobie rozmowy z panem Ć., który w 2009 roku nie rozumiał, dlaczego ja to jestem taki mało męski i w ogóle, przepraszam, że pytam, ale jaka jest twoja orientacja seksualna, Szymon? Przypomniałem sobie, jak ja się oskarżałem o nie bycie zdobywcą ani maczem i widziałem w tym główne źródło mojego życiowego nieszczęścia. I nie tyle zacząłem się z siebie śmiać, co w sumie byłoby  wyśmiewaniem niemowlaka nie potrafiącego mówić, co powiedziałem sobie:

Człowieku, kurwa, kiedy ty się nauczysz  czytać ze zrozumieniem samego siebie?

Miałem ochotę zadzwonić do pana Ć. żeby pochwalić się mu moim myślowym milowym krokiem. Powiedzieć  mu, że jednak ucieczka z portowego miasta się opłaciła. Że się opłaciła najzajebiściej na świecie, że musiała mieć miejsce i była mi od zawsze przeznaczona, że proszę pana, warto słuchać samego siebie. To jest w kwestii własnej przyszłości niejednokrotnie najbardziej kompetentna strona. Mało tego, warto słuchać samego siebie nawet wtedy, kiedy z perspektywy czasu decyzje podjęte pod wpływem własnych osobliwych idei okazują się błędne. Bo, jak uczy mądrość, której źródło wstydzę się podać, niektóre błędy trzeba popełnić.

Moje bagienko w końcu zaczęło płynąć. Jest dobrze.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.